Polska pod względem liczby lekarzy nie odstaje już od średniej państw zrzeszonych w ramach OECD. Na 1000 mieszkańców przypada 3,9 lekarza. Tak wynika z danych przedstawionych w raporcie Health at a Glance 2025. Mimo że medyków w Polsce jest więcej niż jeszcze 10 lat temu, to mimo to problem niedoboru kadry nie znika. Dlaczego? Sprawdźmy, co mówią prognozy i jak wygląda codzienność ochrony zdrowia w Polsce według danych.
Dane na temat lekarzy w Polsce
- do 2034 roku lekarzy uprawnionych do wykonywania zawodu ma być więcej niż wymaga tego system – tak wynika z prognoz Resortu Ministerstwa Zdrowia
- do wzrostu podaży lekarzy ma doprowadzić regularne zwiększanie limitów przyjęć na studia lekarskie – tylko do 2023 r. wzrosły one o 239%
- 41% lekarzy w Polsce ma 55 lat lub więcej
Czy młodzi lekarze są w stanie przynieść natychmiastową ulgę dla systemu?
Więcej studentów kierunków lekarskich dziś nie oznacza więcej lekarzy gotowych do opieki nad pacjentem jutro, a system wymaga realnych działań już teraz. W tym kontekście warto przytoczyć jeszcze dane dotyczące starzenia się kadry: 41% lekarzy w Polsce ma 55 lat lub więcej. Wysoki odsetek doświadczonych lekarzy to z jednej strony ogromny kapitał systemu ochrony zdrowia, a z drugiej wyzwanie, którego nie da się rozwiązać tylko za pomocą zwiększania liczby studentów. Model „uczeń-mistrz”, w którym młodzi medycy uczą się od starszej kadry specjalistów jest nie do przecenienia. Jednak sama transmisja wiedzy klinicznej nie wystarczy, jeśli równolegle nie zadbamy o realne odciążenie lekarzy, którzy dziś dźwigają największą odpowiedzialność.
Jeżeli chcemy, by medycy z doświadczeniem pozostawali aktywni zawodowo jak najdłużej, kluczowe staje się pytanie: ile z ich codziennej pracy faktycznie jest medycyną? Bo obok diagnozowania i leczenia rośnie udział tych zadań, które z medycyną mają niewiele wspólnego - dokumentacja i formalności, które zamiast pomagać, często generują dodatkowe obciążenie.
Problem niedoboru lekarzy dziś nie wynika wyłącznie z ich liczby
Dane pokazują, że problem niedoboru lekarzy dziś nie wynika wyłącznie z ich liczby. Coraz częściej dotyczy dostępności czasu i możliwości skupienia się na pracy klinicznej, czyli tym, co jest istotą pracy medyka. W tym sensie zwiększanie podaży kadr to działanie potrzebne, ale niewystarczające. System nie odczuje realnej ulgi, jeśli nie zadbamy o to, by lekarze mogli pełnić rolę, do której są przygotowani najlepiej, a więc do tego, by leczyć.
Przyszłość ochrony zdrowia w Polsce
Dlatego rozmowa o przyszłości ochrony zdrowia powinna coraz częściej dotyczyć nie tylko tego, ilu faktycznie mamy lekarzy i ilu będziemy mieć za dekadę, ale także tego, jak medycy pracują dziś. Odciążanie doświadczonych specjalistów z zadań niemedycznych i mądre wykorzystanie narzędzi wspierających codzienną praktykę to działania, które mogą przynieść zauważalny efekt tu i teraz. Bo liczby są ważne, ale to codzienność lekarzy pokazuje, gdzie naprawdę są dziś wąskie gardła systemu